Nie rozpoczął urzędowania a już obraża mieszkańców miasta, radnych jeszcze trwającej kadencji. Zgodnie z prawem, radni pełnią swoją funkcję do dnia 21 listopada, w tym dniu wygasa mandat radnego. Na sesji 20 listopada doszło po raz kolejny do obrażania radnych przez Lucjusza Nadbereżnego. Nie było sesji aby ten nadpobudliwy radny nie wygłaszał swoich mądrych myśli. Radni na 72 Sesji podejmowali ważną decyzję dotyczącą zmniejszenia opłat za wywóz odpadów segregowanych z 7 złotych na 5 zł. Była to inicjatywa prezydenta Andrzeja Szlęzaka i radnych koalicji. To też była obietnica radnego Nadbereżnego podczas kampanii wyborczej PiS. Ostro na komisji gospodarki komunalnej i na komisji budżetu i finansów ostro sprzeciwili się radni PiS w sprawie obniżenia stawek. Ciąg dalszy tego sprzeciwu był już na sesji. Doszło do obrażenia radnych ze strony radnych PiS Lucjusza Nadbereżnego i Zbigniewa Paszkiewicza. Ten ostatni, Paszkiewicz nazwał radnych koalicji złodziejami.
„Ta rada nie ma prawa wypowiadać się w sprawach dotyczących przyszłości miasta. To skrajnie nieodpowiedzialne, Państwo zostaliście pozbawieni mandatu zaufania mieszkańców w niedzielę. Kiedy się odchodzi nie można podejmować wiążących decyzji. Proszę nie być dobrym wujkiem na koniec kadencji” – mówił Nadbereżny.
Nadbereżny już teraz stwierdził, że decyzje podjęte na tej sesji będzie unieważniał, to powiedział przed podjęciem przez radę decyzji o zbyciu części działki na inwestycje, która da miejsca pracy na terenie Liceum Katolickiego: „Jeśli zgodzicie się na bezprzetargową sprzedaż tej działki, my i tak ją unieważnimy” – stwierdził Nadbereżny.
Dodaj komentarz